About

DŹWIĘKOTEKA

Witam wszystkich pasjonatów , użytkowników starszego sprzętu komputerowego , kolekcjonerów , fanów pc- audio , i wszystkich pozytywnie na tym punkcie „zakręconych”.

Od paru lat zajmuje się w wolnych chwilach, amatorsko zbieraniem i odsłuchem starszych, profesjonalnych i pół-profesjonalnych kart dźwiękowych jak i wszystkich tych, które ze względu na dodatkowe funkcje czy zastosowane technologie są unikalne w swojej klasie .

Karty które prezentowane są na mojej stronie, kiedyś z wielu względów, nie tylko finansowych, kompletnie niedostępne, dziś też trudne do zdobycia ale dające dużo satysfakcji z faktu swojego niezawodnego działania i potencjału, który często, czemu przy dzisiejszym trendzie produkowania tanich , masowych urządzeń o niskich parametrach nie należy się specjalnie dziwić, przebija współczesne konstrukcje.

Obecnie wielu producentów kart dźwiękowych stara się przyciągnąć klientów wysokimi parametrami swoich produktów podając potencjalnym nabywcom nic dla nich tak naprawdę nie znaczące liczby wedle zamysłu że im ich więcej i im niektóre parametry są wyższe a niektóre niższe tym łatwiej im będzie sprzedać dany produkt.

Jest to działanie czysto marketingowe którego założeniem jest oczywiście sprzedać maksymalną ilość danego produktu przez zasugerowanie potencjalnemu nabywcy że spełnia on jego wymagania i oferuje maksymalną dostępną jakość.

Abstrahując od faktu, iż często faktyczne parametry danej kart nijak się mają do pudełkowych które to udało się osiągnąć jedynie w warunkach laboratoryjnych w jednostkach czasu liczonych w milisekundach w obecności całego działu produkcyjnego firmy, który żeby cała sprawa się powiodła od dwóch dni mantrował i pościł na tą intencję, same parametry nie zawsze świadczą o tym czy dana karta gra dobrze czy źle.

Często jest tak że „pudełkowo” to wygląda dobrze natomiast po podłączeniu okazuje się że tor audio jest zaszumiony, karta poprzez ograniczenia niskiej jakości komponentów, nie radzi sobie wcale tak dobrze z odtwarzaniem różnych rodzajów muzyki , wzmacniacz słuchawkowy wprowadza więcej zakłóceń niż można zaakceptować , oprogramowanie jest słabe a sterowniki niezbyt stabilne.

Im dłużej przesłuchuję i testuję różne kart tym częściej dochodzę do wniosku że równie duże znaczenie jak same parametry karty dla jakości jej brzmienia miał zasób wiedzy, doświadczenie oraz podejście do ich wykonania oraz dodanego oprogramowania przez firmy tworzące daną kartę muzyczną.

Jakość użytych komponentów, sposób poprowadzenia i wykonania toru audio , sposób zasilania karty i odseparowania go od wrażliwych komponentów karty , oprogramowanie, sterowniki karty oraz interfejs użytkownika wynikające często z wieloletniego doświadczenia danej firmy sprawia, że niektóre karty mimo że pozornie mają podobne parametry grają lepiej od innych.

Kapitalne znaczenie ma też fakt, że niektóre firmy tworzące karty muzyczne oprócz tego działały wcześniej przez wiele lat na szerokim polu audio produkując również „żywe” instrumenty muzyczne tak jak na przykład Yamaha czy Roland oraz tworzyły własne profesjonalne próbki dźwiękowe które trafiały potem do pamięci rom karty nie tylko tego producenta ale również wielu innych jako standard.

Jak już wspomniałem miałem okazję posłuchać wielu kart i bardzo często okazywało się że te najnowsze i o najwyższych parametrach wcale niekoniecznie najlepiej radziły sobie z różnymi rodzajami dźwięków, często tragiczny interfejs karty i brak wsparcia technicznego oraz wsparcia w nowszych systemach sprawiał że dobre z pozoru konstrukcje przegrywały z pozornie gorszymi ale mającymi lepsze wsparcie.

Jest to też efektem tego, że skoro wypuszcza się nową kartę co pół roku, tylko dlatego że ta wcześniejsza już się opatrzyła na półkach sklepowych a konkurencja też nie śpi,to faktycznie nie ma czasu na dopracowanie koncepcji czy poprawienie błędów poprzedniej.
Wcześnie, kiedy nowe konstrukcje pojawiały się w odstępach 3-4 letnich, był czas na ich dopracowanie,poprawienie usterek, zasięgnięcia opinii użytkowników, wyciągnięcie wniosków z ewentualnych braków w poprzedniej karcie co mogło się przełożyć na znacznie lepsze dopracowanie kolejnej konstrukcji.

U wielu film podążając wzdłuż kolejnych modeli kart można przekonać się jak następowała ewolucja, adaptacja i rozwijanie rozwiązań dobrych do wyższych modeli, eliminacja rozwiązań złych i zastępowanie ich przez lepsze.

Jest to może stwierdzenie trywialne i oczywiste ale równie duże znaczenie dla wieloletniego niezawodnego działania kart muzycznych miał też dobór odpowiednich jakościowo komponentów a nie takich które akurat były najtańsze co często ma miejsce dzisiaj, da się to zauważyć po ilości uszkodzonych 2-3- 4 letnich kart muzycznych firm reklamujących się jako profesjonalne które są często oferowane do sprzedaży na portalach aukcyjnych.

Fakt że są uszkodzone po tak krótkim okresie czasu , i z reguły nie pochodzą ze studia nagraniowego ,gdzie faktycznie mogły by być intensywnie eksploatowanie, a od zwykłych użytkowników , nie wróży nic dobrego na ich przyszłą działalność, najstarsze posiadane przeze mnie karty są już „pełnoletnie” były bardzo intensywnie użytkowane ale pomimo swego wieku zachowują pełną funkcjonalność.


Dobrym podsumowaniem tego całego wywodu jest przyjrzenie się,oczywiście w ogromnym skrócie , historii działania firmy Turtle Beach, której karty są bardzo ważną częścią mojej kolekcji.
Po wprowadzeniu w 1991 roku pierwszej prawdziwej, bo tak to można określić karty dźwiękowej, (Turtle Beach Multisound Classic) firma łączy się z dużym producentem układów elektronicznych firmą ICS , która jest jednym z największych wytwórców i dostawców elektroniki na rynek komputerowy i nie tylko. Dośwadczenie w tworzeniu kart muzycznych oferowane przez Turtle beach oraz profesjonalne układy scalone firmy ICS produkowane z myślą o konkretnych zastosowaniach trafiają na kolejne karty dźwiekowe sprawiając, że parametryczne przez całe lata 90 urządzenia te są w czołówce wsród wszystkich producentów na tym rynku.
Kilka lat póżniej firma łączy się firmą Voyetra , która to jest z głównym w tamtych czasach producentem oprogramowania do zastosowań na rynku multimediów. Dość powiedzieć, że nawet takie firmy jak Creative kupowały oprogramowanie od Voyetry aby sprzedawać je ze swoimi kartami.
Kilka lat później firma nawiązuje współpracę z firmą Aureal Semiconductor która jest odpowiedzialna za najlepsze wtedy na rynku układy vortexa oraz pierwszy prawdziwy system pozycjonowania dźwięku. Wszystko to sprawiło że nawet dzisiaj urządzenia te sprawują się lepiej niż niejeden ich współczesny odpowiednik.

Dla sporej części osób obecnie dźwięk z komputera to coś za co odpowiedzialny jest zintegrowany z płytą główną układ kodeka dźwiękowego. Jest to najprostsze rozwiązanie kwestii dźwięku w komputerze dla tych którzy chcą „żeby coś tam grało” – absolutnie niezadowalające dla tych którzy obdarzeni są jakim takim słuchem absolutnie niewystarczające dla osób, które chciały by nie tylko słuchać ale również nagrywać dźwięk.

Dawno, dawno temu kiedy to komputery nie posiadały zintegrowanych kodeków muzycznych, o a mp3 nikt jeszcze wtedy nie słyszał żeby w ogóle mieć jakikolwiek dźwięk w komputerze poza pc spekerem trzeba było posiadać kartę dźwiękową, najczęściej jeszcze na zapomniane już dzisiaj złącze isa (Nowe płyty pod to złącze jeszcze istnieją z tym że kosztują kilka razy tyle co normalne może też pojawić się problem ze starszymi systemami )
W moim przypadku pierwszą taką kartą odpowiedzialną za dźwięk w moim pentium 166mmx z 16 megabajtami ramu na pokładzie (po przesiadce z 486 był to naprawdę dobry sprzęt ) była karta Yamaha OPL3-SAX oczywiście na magistralę ISA.

Karta ta służyła mi długo ale z uwagi na to że komputery nie miały wtedy zbyt dużej mocy ani dużej ilości ramu (16 mega !!!), systemem królującym był niezbyt stabilny windows 95 a karta na magistralę ISA potrafiła nieźle obciążać zasoby komputera postanowiłem zmienić ją na nową kartę przeznaczoną już na złącze PCI.

Kartą tą był Sound Blaster PCI 128 prężnie się wtedy rozwijającej firmy Creative- dodam że dla laika i początkującego fana komputerów nic innego nie było wtedy dostępne o kupowaniu na ebayu nikt wtedy u nas nie słyszał a allegro ………nie było jeszcze nawet w planach .

Firma Creative to marka znana, jest właściwie liderem tejże branży i nie wdając się w zbyt długą historię przez lata drogą głównie wykupywania mniejszych firm (np. Aureal, E-mu ) oraz patentów muzycznych , dzięki sprawnemu marketingowi zapewniła sobie monopol w tej części rynku komputerowego.

Historię rynku kart dźwiękowych i w ogóle dźwięku z komputera doskonale opisana została tutaj :

Karty dźwiękowe i zintegrowane układy audio bez tajemnic

Polecam, prawdziwa encyklopedia wiedzy na temat kart muzycznych, historii dźwięku w komputerze, wyjaśnia również dlaczego rynek ten wygląda dziś tak jak wygląda.

Jeśli komuś nie straszny angielski podobny fenomenalny opis znajduje się na stronie :
… a retrospective view on sound card history

oraz na stronie kolejnego pasjonata:
IBM PC Ramblings

Można oczywiście wiele pisać ale najlepiej jest po prostu posłuchać !!!!

http://www.youtube.com/watch?v=a324ykKV-7Y&feature=related

Ku mojemu wtedy dużemu zdziwieniu zakupiony wtedy rzeczony Sound Blaster wcale nie okazał się pod względem jakości dźwięku lepszy od poczciwej Yamahy, można by rzec właściwie że był to produkt pod wieloma względami wsteczny i gorszy, jedyne co było w nim na plus i co sprawiło że nie wyleciał z komputera to to że nie obciążał tak procesora jak Yamaha.

Wiele lat później posiadając płytę ze zintegrowanym kodekiem realteka , i myśląc naiwnie że zintegrowany dźwięk to dobre rozwiązanie , wpadła mi w ręce karta muzyczna Santa Cruz amerykańskiej firmy Turtle Beach.

Do dzisiaj mimo tego że przez moje ręce przeszło kilkadziesiąt kart dźwiękowych uważam ją za jedną z najlepszych w swojej klasie kart muzycznych zarówno jeśli chodzi o jakość dźwięku, interfejs, użytkowanie zostawiającą daleko w tyle niekiedy dużo droższe nawet współczesne konstrukcje.

Miałem okazję przesłuchać kilkadziesiąt nowych i starszych kart muzycznych, (wiele jeszcze na złączu isa) takich producentów jak Hercules ,M-audio, Terratec, Turtle Beach, Hoontech, Yamaha, Mirosound, Yamaha, Fortemedia, Zoltrix, Creative i muszę stwierdzić że w większości przypadków obecne wyroby „Chińskiej Republiki Ludowej” nie dorastają tym starszym do pięt ani, to moja subiektywna ocen, doskonałością dźwięku , ani jakością wykonania i użytych komponentów, dbałością o oprogramowanie, dopracowaniem i przejrzystością interfejsu oraz ogólnie – dbałością o użytkownika końcowego- czyli na przykład zapewnieniu kompatybilności z nowymi systemami nawet po zakończeniu produkcji danej karty.

Większość obecnych kart nie prezentuje również nic na polu midi co sprawia że stają się często bezużyteczne gdyby chcieć je wykorzystać w starszych systemach oraz grach już pomijając fakt mogących się pojawić kłopotów z ich działaniem w dawniejszych systemach.

Zamieszczona poniżej kolekcja wg producentów jest w jakiś sposób odbiciem tego co udało mi się na tym polu osiągnąć oraz szczyptą tego czego przy okazji udało się dowiedzieć.

>

Platforma dźwiękowa

Aby w ogóle mieć możliwość przesłuchania starszych kart dźwiękowych konieczny był oczywiście komputer retro z płytą główną koniecznie ze złączem isa gdyż sporo z posiadanych przeze mnie kart jest na tą zapomnianą już dzisiaj niestety szynę , wybór padł na płytę Abita BE6-II.

Na płycie tej (slot 1 ) osadzony jest 1-ghz intel z pasywnym chłodzeniem, do tego 768 ramu sdr (maksymalna ilość dla tej płyty), pasywny Geforce 2 mx 100/200 , niewielki (13Gb) i cichy dysk seagate.

Całość zasilana jest 450 watowym zasilaczem Glacial Power. Pojawiać się tu może pytanie po co takiemu retro zestawowi aż tyle mocy ???.

Odpowiedź jest prosta przy tym obciążeniu jest to właściwie zasilacz pasywny, nie załącza mu się nawet wiatraczek więc nic nie zakłóca przyjemność ze słuchania muzyki z takiego zestawu.
Całość kosztowała mnie około 300 złotych, uważam te pieniądze za dobrą inwestycję, używam tego komputera głównie do słuchania muzyki, czasami, z sentymentu, do starych gier, którym nie po drodze z nowymi systemami – jest cichy i bardzo ekonomiczny.
Spięty z innym komputerem kablem transferowym usb więc poza instalacją systemu nie potrzebuje napędu dvd. Komputer ma wystarczająco dużo mocy do odtwarzania dźwięku w formacie mp3 i innych formatach bez przycinania w trakcie.

Kolejna sprawa to powrót do starszych wersji systemów operacyjnych takich jak windows 95 oraz windows 98se, a dla osób naprawdę zahartowanych windowsa 3.1 oraz dosa.

Dla osób, które miały już wcześniej do czynienia z takimi systemami będzie to lekko nostalgiczna podróż wstecz w czasy kiedy od czasu do czasu trzeba było stoczyć walkę z przerwaniami w komputerze których zawsze było za mało , czasy niebieskich ekranów śmierci , ręcznej instalacji urządzeń , grzebania w plikach konfiguracyjnych czy obsługi komendami z poziomu dosa.

Dla tych dla których windows zaczął się od wersji ME , trzeba będzie czasami trochę doczytać, na szczęście w internecie nie brakuje stron które bazują na tej tematyce, gdzie można znaleźć odpowiedzi na problemy które mogą się pojawić.

Oczywiście (to uwaga dla osób, którym marzyła by się podobna platforma) platforma ta w momencie jej budowania wydawała mi się optymalna.

Gdybym budował ją dzisiaj podszedł bym do tego tematu już trochę inaczej.

Pierwsza rzecz to możliwie szybka płyta z większą ilością gniazd isa , procesora intela to wybór optymalny ze względu na pasywne chłodzeni spełnia swoje zadanie a z dawnych czasów pamiętam że ówczesne procesory amd grzały się znacznie bardziej i potrzebowały mocniejszych systemów chłodzących co miało by znaczący wpływ na wzrost hałasu.

Opis konfiguracji komputera

Procesor Intel Pentium III E – 1ghz
Płyta główna Abit BE6-II ver 2
Karta graficzna pasywna Nvidia Geforce2 mx 32mb
Pamięć ram 768 mb sdr
Zasilacz Glacial Power 450wat „pasywny”

Poniżej slideshow ponad 100 zdjęć kart z mojej kolekcji w wysokiej rozdzielczości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s